Dobry wiatr w biznesie - czego uczy ultramaraton cz. 3


Spotkanie osób, które ciągle narzekają, że mają pod górkę lub wiatr wieje im prosto w oczy, to sytuacja stosunkowo częsta. Jest to prosta (zbyt prosta) wymówka w kontekście braku podjęcia działań lub osiągania wyników. Czy możemy to zmienić i mieć dobry wiatr w biznesie? Moim zdaniem tak. Posłużę się tu ponownie analogią do biegania, które jest moją pasją.Trenując regularnie, zmagam się z różnymi warunkami pogodowymi i terenowymi. Wiatr jest tylko jednym z przeciwieństw. I choć czasami doceniam jego dobroczynny wpływ na moje samopoczucie, ponieważ daje chłód i wytchnienie, to na dłuższą metę bywa męczący i mało komfortowy.


Co możemy zrobić, by wykorzystać siłę wiatru dla naszych potrzeb?


1. Możemy zmienić kierunek biegu, czyli w najprostszy sposób poprawić swoją sytuację. Czasami uparcie brniemy pod wiatr, zmagając się z jego siłą, i nie zauważamy, że zmiana kierunku działania, spojrzenie z innej perspektywy może diametralnie wpłynąć na nasze poczucie komfortu i wyniki.


2. Możemy poszukać innego terenu, np. zabudowanego lub leśnego, który spowoduje zmniejszenie ekspozycji na wiatr i trudne warunki. Tak samo w biznesie możemy poszukać innego segmentu klientów, innych partnerów lub innego podejścia do projektu.


3. Możemy poczekać, aż wiatr zmieni kierunek. Wiatr nie zawsze wieje z tej samej strony, więc czasami to kwestia czasu, kiedy znajdziemy się w lepszym położeniu.


4. Możemy sprawdzić prognozę pogody i dostosować nasze plany i działania do kierunków podmuchu wiatru.


Koncentrujmy się więc przede wszystkim na rozwiązaniach i starajmy się patrzeć z różnych perspektyw podczas planowania naszych strategii, projektów i działań.Nie zapominajmy oczywiście o trudnościach i porażkach, bo to one dają nam bogate doświadczenie i lekcje, które czynią nas silniejszymi.


Wyróżnione posty
Ostatnie posty